Pytanie niby banalne, ale od tego właśnie zaczyna się i kończy właściwie wszystko. Wybrana przez Was sala i dekoracje wprowadzają już wybrany przez Was klimat, który robi WOW na wejściu. Ale co dalej? To jak ustalimy i przeprowadzimy scenariusz wyznacza nam cały kierunek i atmosferę w jakiej będzie podążać przyjęcie. Ja osobiście lubię kiedy wesele jest chociaż trochę zaproszeniem do Waszego świata. Oczywiście nie oznacza to, że kiedy Pan Młody jest „wyznawcą metalu” cały wieczór mamy naparzać Ramsteina czy Slayera. Nie oznacza też, że romantyczna Pani Młoda powinna pociskać gościom w kółko Power of Love Celine Dion. Jednak podkreślenie Waszego gustu muzycznego powinno zostać zaakcentowane bo… to w końcu Wy! To również Wy powinniście decydować w ogólnych ramach co powinno się zadziać a czego kategorycznie sobie nie życzycie. Nawet kiedy dostaję w prowadzeniu zupełnie wolną rękę to nie wyobrażam sobie nie ułożyć tego scenariusza w oparciu o dobrą rozmowę z Wami. Kiedy i muzycznie i konferansjersko ułożymy to wg konkretnego pomysłu to cały wieczór będzie spójny (co wcale nie oznacza, że jednorodny) a goście będą mieli okazję nie być na „kolejnym” i podobnym do poprzednich weselu. Dlatego nie bójcie się w rozmowie ze mną strzelać pomysłami. W połączeniu z doświadczeniem jakie posiadam często możemy zrobić rzeczy, które innym wydają się nie do przeprowadzenia. Niech to będzie prawdziwie WASZE wesele!