W listopadzie kończy się regularny sezon na wesela, które zdecydowanie dominowały w moim kalendarzu od kwietnia. W tym roku odwiedzałem Was w woj. opolskim, lubuskim, dolnośląskim, mazowieckim, pomorskim, śląskim i wielkopolskim. Wszędzie było inaczej, wszędzie ugościliście mnie super. Dziękuję.
Najbliższe miesiące to czas na eventy firmowe, studniówki i zabawy karnawałowe.
Lubię tę różnorodność, bo inny charakter imprezy wymaga ode mnie elastyczności zarówno muzycznej jak i zmian w sposobie ich prowadzenia. Moja największa radość jest taka, że na wszystkich tych imprezach świetnie się bawicie. Bez względu na ich specyfikę, miejsce i wiek uczestników. To cieszy.