Powiem tak. Mam przekonanie, że jeżeli zabawy są ze smakiem, nie za długie i pełne humoru to jako przerywnik jak najbardziej. Są pewnym urozmaiceniem często przecież nawet ponad 12godzinnej zabawy. Ważne jest by zaproponować je w odpowiednim momencie, nie zmuszać do udziału w nich gości, którzy nie mają na to ochoty i aby nie ciągnęły się jak flaki z olejem. Co roku przygotowuję kilka nowych, autorskich zabaw oraz zostawiam te które wzbudzały największy entuzjazm w sezonie poprzednim. Na zdjęciu właśnie jedna z moich autorskich zabaw. Dokładnie taka jak napisałem wyżej co widać chociażby po zaangażowaniu gości.